Przejdź do głównej zawartości

Posty

#25 Zemsta syreny, A. Sage

"...szósty zmysł to 'masa wiedźmowych bredni'." Być może kiedyś wspomniała, choć teraz nie mogę sobie przypomnieć czy tak było. Chodzi o moje podejście do czytania serii. Mianowicie nie lubię pozostawać w niewiedzy, jakie jest zakończenie przygód bohaterów, których poznaje. Jednak z seriami, cyklami czy trylogiami bywa już tak, że czasem pierwsza ich część nie przypada nam do serca i co wtedy? Ja czytam dalej, choć im bardziej książka porwie mnie w  wir swoich przygód, z tym większą niecierpliwością wyczekuje kolejnego spotkania z jej bohaterami, wyjaśnienia podjętych w  niej wątków, rozwoju wydarzeń. Jak do tej pory tak było miedzy innymi z  Septimusem, siódmym synem, siódmego syna i jego fantastyczną kompanią. Braćmi, księżniczką Jeną, Najwyższą Czarodziejką oraz Ognioplujem. Czy i ta wyprawa po świecie stworzonym cztery tomy temu przez autorkę w jej debiutanckiej książce  Zakazana magia była dla mnie przyjemnością? I czy znów usycham z tęsknoty do kolejnego tomu?...

#24 Zaginiony klucz do Asgardu, A. Stelmaszyk

 A to książka z konkursu ogłoszonym przez Xiegarnia.pl i Zieloną Sowę. Jest to moja pierwsza cześć tego cyklu, ale jego już szósta, parę razy gdzieś tam w sieci mi śmignęła i pomyślałam, że może tam kiedyś przeczytam? Nie byłam, więc przekonana do brania udziału w konkursie. Jednak jak zostałam poinformowana przez wydawnictwo" książki są pisane w taki sposób, że bez znajomości poprzednich tomów można czytać tomy późniejsze " Decydowała kolejność przesłania poprawnej odpowiedzi itd... I tu znowu mój sceptycyzm wziął górę, "Pewnie już za późno?". Jak się okazuje nigdy nie jest za późno. Na wysłanie zgłoszenia w konkursie czy sięgnięcie po tą książkę?  I czy było warto? Ale wszystko w swoim czasie.  Znacie to uczucie, kiedy dostajecie dobre wieści?, Gdy dociera do was upragniony egzemplarz książki? Ja, mimo iż nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po książce, cieszyłam się jak dziecko kiedy zobaczyłam raz, że pozdrowienia wraz z autografem autorki to jeszcze w tak...