Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wydawnicto Dreams

#6(34) Wiatr - Jaskółczy lot, M. Dubini

Och, ROWER... :) Och, od razu się przyznam bez bicia... konkurs wydawnictwa Dreams na zapowiedź tej książki wiele pozmieniał w moim blogowaniu, trochę się na nią wyczekałam ale... zrobił też coś strasznego znów rozbudził we mnie chęć posiadania roweru najchętniej takiego o jakim wspomniałam w owym poście białego, którego charakter mogłabym zamieniać w zależności od nastroju. Kiedy długo wyczekiwana paczka z książką wreszcie do mnie dotarła, kiedy ją rozpakowałam z moich ust wydobywały się same ochy i achy. Dlaczego?  Otóż już sama jej oprawa sprawiła, że poczułam się oczarowana. Przekartkowałam książkę od deski do deski i oczarowanie tylko rosło z chwili na chwilę.  Pierwsze co mnie tak oczarowało to początki z każdego z rozdziałów, każdy z taką piękną rowerową grafiką, aż sam uśmiech ciśnie się na usta... Po drugie takie śmieszne i nietypowe ogonki przy znakach ą i ę rozbawiły mnie kompletnie i utwierdziły w przekonaniu, że nie jest to zwykła banalna historia dla młodych czyt...

#22 Sny, J. Koryl

Sny to tytuł wypatrzony na stronie wydawnictwa Dreams, to impuls od drugiego wejrzenia. Zwyciężyła jednak ciekawość, co kryje w sobie ta książka. Przyznaje okładki książek wydawanych przez to wydawnictwo są tak przykuwające uwagę, że trudno przejść obok nich obojętnie i własnie okładka zaważyła ostatecznie o chęci sięgnięcia po Sny.... Bo przyznaje pierwsze moje odczucie było inne thriller/sensacja to przecież nie dla mnie...? Ale po wnikliwym spojrzeniu ujrzałam polane gdzieś w lesie, ciemną noc, prosty biały napis tytułu ze śladami krwi i kruka...? Będąc na Warszawskich Targach Książki najchętniej wyszłabym ze stoiska wydawnictwa z większą ilością książek. Jednak ograniczony na ten czas budżet zaważył, że zdecydowałam się ostatecznie na książkę Janusza Koryla. Czy książka tak cienka jak na moje upodobania raptem niespełna sto pięćdziesiąt stron, o tak prostym tytule ma w sobie to coś, że warto było po nią sięgnąć...? To historia księdza Eugeniusza z niewielkiego miasteczka Dynów, któ...