Silver to tytuł drugiej części przygód nastoletniej Winter Blacwood Starr „Srebrne oczy Winter majaczyły mu w myślach.” i takie też było moje pierwsze skojarzenie z tytułem tej części. Okładka, mimo iż nie znalazłam jej jakiegoś ścisłego związku z fabułą książki, a i z tytułem w moim odczuciu nie współgra, mnie się podoba, bo jednak ma w sobie to coś. Opis jest zachęcający i sądzę, że w przypadku przeczytania go, nie znając części pierwszej, chciała bym sięgnąć po oba tytuły. „...nie ma już żadnej nadziei...” Czy na pewno nie znajdzie się nadzieja dla Winter, która ponownie musi zdecydować komu może zaufać w walce z przeciwnościami jakie stawia przed nią życie. Kto zrozumie jakie wyzwania musi pokonać i wytłumaczy w jaki sposób okiełznać te dwie sprzeczności jakie w niej walczą. Jak daleko będzie musiała się posunąć, by chronić swoich bliskich i by móc z powrotem stwierdzić, że świat jest... „...idealny. Prosty i zagmatwany zarazem, ale doskonały.” Książkę czyta się szybo, może pi...