Przejdź do głównej zawartości

Marzenie mam... drugie...


... zwiedzić Danie

Marzenie mam, by znów klockami bawić się, by Legoland raz zobaczyć. Bo marzenie mam by zwiedzić Danie. 






Sama, nie wiem dlaczego? Może przez wzgląd na wspomnienia z dzieciństwa, może za sprawą innych czynników. Ale w jakiś sposób Dania mnie intryguję, chętnie wybrała bym się na jej zwiedzanie. No i oczywiście będąc już w niej tak przy okazji z chęcią wybrała bym się do Legolandu... Zagadką pozostaje więc dlaczego oraz to czy kiedykolwiek uda mi się spełnić to marzenie... Trzymajcie kciuki za jego powodzenie oraz wyjaśnienie zagadki :)

 Zwiedzić Danie 


A ty jaki kraj chciałbyś zwiedzić?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tam, gdzie działają liczne sprzeczności,...

... tam rozkwita największa nadzieja.  (Ignacy Loyola)

Bywają czasami takie chwile, że człowiek po prostu musi poruszyć jakiś temat, bo inaczej się udusi.  Zacznę od opisania sytuacji, której byłam świadkiem jakiś czas temu. Rzecz działa się na przejściu dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Rodzina dwa + jeden, na wycieczce rowerowej. Tata jadący jako pierwszy przepisowo przejeżdża na rowerze pasem wyznaczonym dla rowerów. Mama jedząca jako ostatnia tuż przed przejściem zsiada z roweru i rzecze do dziecka. Dziewczynki lat około dziesięciu. - Ola, Ola zsiądź z roweru.  Co robi Ola (to wiele tłumaczy, mam swoją małą teorie o magi imion o której być może kiedyś opowiem). Otóż Ola wybiera opcję dla siebie najwygodniejszą przejeżdżając po przejściu dla pieszych. (czyli, po pasach, ale to już szczegół w tym momencie nie istotny) Na dodatek informując mamę czemu wybiera takie rozwiązanie. - A tata przejeżdża! 

(1) Tak trudno opiekować się kimś,...

… nawet najukochańszym na świecie,  gdy samemu potrzebuje się opieki i przytulenia...
(W imię miłości, K. Michalak, str. 37, Wyd. Literackie, 2013)
Jakiś czas temu czytałam inny tytuł Pani Katarzyny i … o tym opowiem jednak innym razem. Dziś zdradzę tylko, że nie ciągnęło mnie do jej kolejnych tytułów. Jednak jak przystało na mola książkowego, nie przepuszczam okazji do zdobycia jakiejkolwiek pozycji po okazyjnej cienie (niecałych 6 zł.). Dodatkowo historia o małej bohaterce wydała mi się pospolita.

Od zabawy ...

...zaczyna się postęp. (Antoni Kępiński)
Tak było i w  tym przypadku. Szwedzka ilustratorka Johanna Basford projektowała czarno-białe etykiety na wino. A jej znajomi kolorowali jej... dla zabawy, zabicia czasu....? Tak w skrócie powstały kolorowanki dla dorosłych. I świat "stanął na głowie", bo w ostatnim czasie jest mnóstwo miejsc w sieci, w których cuda nie tylko pani Basford są zachwalane "pod niebiosa".